Southampton Magistrates Court: Niski wyrok zdobyty dla klienta który spowodował wypadek będąc pod wpływem kokainy i alkoholu.

Southampton Magistrates Court: Niski wyrok zdobyty dla klienta który spowodował wypadek będąc pod wpływem kokainy i alkoholu.

Na szczęście nikomu oprócz klientowi sie nic nie stało. Byly to wczesnie godziny poranne kiedy to klient samochód odstawiał do domu po imprezie. Wjechał w ceglany mur sąsiadowi. Samochód skasowany. Policja wezwana na miejsce zdarzenia. Klient ma obrażenia więc badają mu krew a nie wydech. Wychodzi ze ma prawie 1.7 promila i w dodatku 144 mikrogramów Benzoylecgonine (dopuszczalny limit to 50 na litr krwi). Benzoylecgonine to substancja który organizm produkuje przy spozycu kokainy.

Udaje sie aby całkowita kara 17 miesiecy utrata prawa jazdy przy ukończeniu kursu edukacyjnego. Koszta sadowe oraz kara finansowa ponizej 200 funtow. Zero zawiasów, godzin itp.

Nie picie i nie ćpajcie za kółkiem!

Zapraszam

Ekstradycja wygrana – argumenty: s14 (upływ czasu) i artykuł 8 EKPC (Europejska Konwencja Praw Człowieka)

Ekstradycja odrzucona, Sędzia John Zani akceptuje argument który przedstawiam dla klienta odnośnie s14 oraz art 8. Decyzja jaka zapadła to Westminster Magistrates Court odrzuca ENA wydany przez Polskie organy. Wyrok to 8 miesiecy pozbawienia wolnosci. Wyrok jest z 2007r. Klient przebywa w Wielkiej Brytanii już 15 lat. Sprawa o ekstradycję trwa prawie 6 miesięcy. Klient nie będzie wywieziony i jak przeczeka okres przedawnienia to może wrócić do Polski jako wolny człowiek.

Ten sam klient mial rowniez sprawe o ekstradycje w 2018r gdzie wygraliśmy odwołanie w High Court.

Sprawy o ekstradycję sa notorycznie trudne do wygrania. Duże doświadczenie oraz konkretne przygotowanie daje moim klientom lepsze szanse na wygranie.

Zapraszam

My client avoids prison today despite blowing 123ug/100ml which is over 3.5 times the limit

I am pleased to confirm this excellent result achieved today at Willesden Magistrates Court in North London.

Despite the extremely high reading (123) which is 3.5 times over the legal limit of 35ug/100ml I managed to convince the Court not to send my client to prison. He had been properly advised and did come to Court in a suit and carrying a pack containing personal items should he be sent down to HMP. Fortunately for him, this did not take place and the Court decided to give him a second chance.

He will be off the roads for 30 months and also will have to complete 160 hours of unpaid work as a punitive element.

If you are charged with drink driving please contact me for a no obligation consultation

Alexander Goscimski, Solicitor-Advocate – 07895 723 159

Wygrana z Home Office – Sprawa Entry Clearance

Bardzo wiele zainteresowania mam odnośnie nie wpuszczeniu do kraju poprzez Border Force.

Klienci zazwyczaj mieszkali w Anglii przez wyjściem z unii europejskiej. Mieli ekstradycje, i po odsiedzeniu wyroku w Polsce nie mogli wrócić do Anglii.

Inne mniej częste przykłady to wylot z anglii na wakacje (nie więzienie, tylko takie prawdziwe wakacje) i szlaban na powrocie przez decyzje Home Office. W obu przypadkach na przejściu granicznym oficer straży granicznej sprawdza dokumenty przybysza i po zauważeniu w komputerze przeszłość karna podróżą mowi, 'Temu panu dziękujemy’ i na lot powrotny skąd przyleciał.

Wielu z tymi problemami do skutku próbowali, a to na inne lotnisko do szkocji czy nawet Irlandii, a stamtąd do Anglii. Udawało się czasem, ale takie załatwienie sprawy to nie zamyka tematu. Na kolejnym wjeździe te same kłopoty. Klient też spróbował na własną odpowiedzialność taka rozwiązanie Za drugim razem jedynie co zyskał to stempel 'miska’ do paszportu na pamiątkę.

Formalnie to przy takim szlabanie przysługuje odwołanie. Termin na jaki czekaliśmy na sprawę to dwa lata! (Covid itp) Przez ten czas klient mieszka poza Anglia. Prawda jest taka że to Home Office musi udowodnić że przyjęcie takiej osoby wpłynie negatywnie na publikę w tym kraju. Oprócz listy karalności nic nie mają. My natomiast mamy bardzo mocny wniosek, który sędzia akceptuje i odwraca decyzje. Klient z taka decyzja wjeżdża jak do siebie i po następnych wakacjach też!

Ekstradycja odrzucona na podstawie Artykułu 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka

Klient moj zostaje zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez władze Polski w którym prosze o jego wydanie w celu osadzenia. Z wyroku zostaje ponad dwa lata. Sprawa dotyczy rozbojów które były dokonane w roku 2005. Pierwszy sukces to zwolnienie warunkowe na podstawie kaucji, prokurator wniósł sprzeciw ale się udało przekonać sąd że klient będzie się stosował do wymagań. Główna sprawa się odbywa na koniec sierpnia. Sędzia Simon Heptonstall w uzasadnieniu wyroku który liczy 25 stron akceptuje moje argumenty i odmawia wydania osoby do Polskich władz!

Klęska policyjnej zasadzki mojego klienta

W zeszły piątek reprezentowałem klienta oskarżonego o naruszenie nietykalności policjanta oraz ochraniacza sklepowego. W skrócie, klient który pije wódkę raz w roku przegiął pałę z trunkiem i film mu sie urwał. Obudził sie następnego dnia na dołku.

Podczas przesłuchania policjanci puszczają mu film z CCTV z wczoraj. Okazuje sie z filmu ze klient po imprezce udaje sie na nieudany szoping gdzie ochraniacze go wypraszają z sklepu. Łapy kładą na nim a on kopie w pośladek ochroniarza który dzwoni na policje po pomoc.

Klient czeka grzecznie na funkcjonariuszy którzy trzepią go po kieszeniach. Jeden z funkcjonariuszy dostaje lekkiego kopniaka na lydke co zostawia malutka ryse jakby ukąszenie po komarze.

Podczas przesłuchania klient bardzo przeprasza za swoje zachowanie. Puszczony do domu musi sie wstawić za 2 tygodnie w sadzie. Zarzuty 2. Naruszenie nietykalności policjanta oraz ochroniarza.

Jestem zatrudniony do obrony. Idziemy razem do sądu. Jestesmy przygotowani. Klient ma z sobą świetne pisemne opinie, jest niekarany, pracuje, stabilne życie.

Za takie wykroczenie można sie nabyć zawiasów albo godzin socjalnych. Udaje sie załatwić sprawę z wyrokiem kary grzywny. Wiadomo klient zadowolony. Wychodzimy z sali sądowej. Prokurator wstaje i mówi do sądu ze policja czeka przed salą bo chcą porozmawiać z klientem. Wiadomo ze to farmazon. Prokurator mówi ze wcześniej nic nie mówił bo policja prosiła go aby to była niespodzianka.

Wychodzimy z sali, stoi przed drzwiami dwoch. Rozpoznaje ich. Gapili sie wcześniej na nas. Jeden bardzo podniecony, drugi bardziej profesjonalny. Podniecony ścisnął kajdanki za mocno. Klient jest zatrzymany z względu na list gończy z Polski. Stare sprawy. Do glowy przychodza pytania, jeżeli wystawiony byl za nim list gończy dlaczego go wypuścili z dołka. Przecież palce sprawdzają. Dlaczego nie porozmawiają po ludzku. Przecież klient sie sam na sprawę wstawil. Styl podejścia bardzo mi sie nie podoba. Nie pozwalają aby fajeczkę zapalił przed sądem skuty. Nie lubie tego.

Za 5 minut przyjeżdża pod sąd furgonetka i go zabierają na dołek. Bedzie w sadzie następnego dnia. To sobota. Zanim go zabierają pocieszam go ze jutro będę w sadzie i załatwie zwolnienie dla niego. Nie lubię pracować w sobotę ale nie ma opcji.

Kolejnego dnia spotykamy sie w sadzie Westminster Magistrates Court. Jestem od 10 a klienta prywiezli kolo 12. Prokurator tlumaczy sadowi ze to powazne sprawy z polski wlamania. Rzeczywiscie, mowie, za malolata oskubal szefca i piekarnie. Zginela para adidasow, 10 tubek pasty do butow, sznurowki i stowka z lady z piekarni. Co za kryminal! Wyrok to 12 miesiecy. Prokurator rzada aresztu. Daje z siebie to co moge. Sedzia jest za i zgadza sie na kaucje. Rodzina wplaca sos i klient wychodzi kilka godzin pozniej. Wrcam do domu. Weekend sie zaczyna.

Niski wyrok wywalczony dla hodowcy marihuany

Policja odkryła w domu mojego klienta pokoj ktory zawieral 25 krzaków konopi indyjskich. Trzy gatunki. Krzaki były pielęgnowane przez automatyczny system nawadniania. W pokoju węglowy filtr powietrza, ponad 100g gotowego suszu. Gotowka w wysokosci 1200 GBP.

Klient bierze wszystko na siebie.

Udało sie mi przekonać ławę w sadzie magistrackim aby obdarowały klienta najbardziej łagodnym wyrokiem.

Wynik w sprawie jedynie 50 godzin odrobek oraz kara finansowa mniej niż 500 GBP. Zadnych zawiasow!

Zapraszam

A Goscimski

Grant of Probate / Spadek, Polisa na życie po zmarłym rodzicu – £100,000.00

Z sukcesem uzyskaliśmy odszkodowanie w wysokości £100,000.00 po zmarłym ojcu z tytułu ubezpieczenia na życie jakie posiadał. Zmarły pracował i mieszkał w UK, natomiast dzieci mieszkają w Polsce.

Dzieci, czyli spadkobiercy nie musieli przyjeżdżać do UK. Przeprowadziliśmy całą procedurę związaną z uzyskaniem prawa do dziedziczenia, tzw. Grant of Administration & Grant of Probate. Sprawa nie była łatwa i oczywista, ponieważ okoliczności śmierci spadkodawcy związane były ze spożyciem alkoholu a w takich przypadkach ubezpieczalnie często odmawiają wypłaty odszkodowania. Tym nie mniej udało się wynegocjować odszkodowanie dla dzieci.

W sprawach spadkowych prosimy o kontakt na ab@ga-law.co.uk, 07532457405